Zakopane Noclegi

  Noclegi
  Apartamenty
  Kwatery
  Pensjonaty
  Hotele
  Domki Letniskowe
  Ośrodki Wypoczynkowe
  Schroniska Młodzieżowe
  Schroniska Górskie
  O Zakopanem
  Historia
  Położenie
  TPN
  Ogłoszenia
  Urząd Miasta
  Przetargi
  Narty
  Wyciągi Narciarskie
  Szkoły Narciarskie
  Wypożyczalnie Sprzętu
  Przewodnik
  Apteki
  Banki
  Bankomaty
  Galerie
  Muzea
  Opieka Medyczna
  Policja
  Rozrywka i Gastronomia
  Stacje Paliw
  Ważne Telefony
  Okolice
  Białka Tatrzańska
  Bukowina Tatrzańska
  Kościelisko
  Poronin
  Bezpieczeństwo
  Zimowe Zagrożenia
  Wskazówki
  Warto Zabrać
  Pierwsza Pomoc
  Wzywanie Pomocy
  TOPR
  GOPR
  Galeria Zdjęć
  Galeria 1
  Galeria 2
  Galeria 3
  Galeria 4
  Meteorologia
  Wstęp
  Pogoda
  Groźby Natury
  Biometeorologia
  Serwisy Pogodowe

12 lipca 2007

Numer 2 na Podhalu

Watra Białka Tatrzańska w rozgrywkach nowosądeckiej "okręgówki" zajęła 2. miejsce i awansowała do V ligi. Wyżej z podhalańskich drużyn gra tylko IV-ligowy Lubań Maniowy. Gdy w sezonie 2005/06 utworzona została jedna małopolska IV liga, to na niższych szczeblach dokonano też reorganizacji rozgrywek. Dla drużyny z Białki, jak i innych z Podhala, zabrakło miejsca w nowo utworzonej V lidze tarnowsko-nowosądeckiej. W minionym sezonie ekipa ta wywalczyła awans na ten szczebel. Watra po rundzie jesiennej zajmowała 2. miejsce za Barciczanką i w takiej kolejności drużyny zakończyły rozgrywki. Przez długi czas rywalem Watry do awansu był inny podhalański klub Orkan Raba Wyżna, ale poza wpadkami Orkana w innych meczach, decydujące były bezpośrednie spotkania pomiędzy oboma podhalańskimi drużynami wygrane po 1-0 przez białczan. Groźna dla Watry szczególnie w II rundzie była Helena Nowy Sącz, lecz rywal stracił w tabeli 7 punktów. Jeżeli chodzi o bilans bramkowy to Watra była trzecia w ilości strzelonych goli. Większość z nich była autorstwa grającego prezesa Andrzeja Rabiańskigo występującego na pozycji ofensywnego pomocnika. Białczanie solidnie grali też w obronie, będąc drugimi w rankingu najmniej straconych goli. Poza Rabiańskim o obliczu zespołu decydowali gracze spoza Białki, a nawet spoza Podhala. Grającym trenerem jest krakowianin Robert Ziętara. W bramce grał Rafał Bury, były gracz Świtu Krzeszowice. Obronę tworzą nowotarżanie: Arkadiusz Dudek i Bartłomiej Węglarczyk, a także Stanisław Strama, uzupełnieni Maciejem Kubickim i Pawłem Rabiańskim z Białki. W drugiej linii najczęściej grali Robert Ziętara, Bartosz Wolsza z podkrakowskiej Bibiczanki i Jan Gałdyn z Szaflar oraz białczanie Andrzej Rabiański i Rafał Kuchta. Atak tworzyli Wojciech Zagata z Ostrowska i Marek Zgoda z Krakowa. Uzupełniani byli juniorami: Arkadiuszem Plewą z Zaskala oraz białczanami Łukaszem Remiaszem i Piotrem Dzibasikiem. Trzon zespołu tworzyli więc gracze doświadczeni, ograni w drużynach z wyższych klas. Problemem zespołu z Białki jest nie tylko coraz bardziej starzejąca się kadra, ale przede wszystkim jej szczupłość. Ten problem muszą wspólnie rozwiązać trener z prezesem. Trener Robert Ziętara pojawił się na Podhalu przed dwoma laty jako zawodnik Lubania Maniowy. Wcześniej był dobrze zapowiadającym się sędzią piłkarskim, a później trenerem A. klasowej Bibiczanki. Po roku gry w Maniowach przeniósł się do Watry i z tym zespołem próbuje realizować swoje nadzieje w trenerskim fachu. - Jeżeli jest awans, to sezon należy uznać za udany - mówi. - Wydaje mi się, że wywalczyliśmy go zasłużenie, bo poza Barciczanką prezentowaliśmy wysoką równą formę. W zasadzie nie mieliśmy jakichś wpadek, a porażki, jakie się nam przytrafiły, wynikały z niesprzyjających okoliczności (w meczu z Heleną graliśmy praktycznie rezerwowym składem) lub gdy zespół miał już zagwarantowany awans. Jest jednak wiele problemów, które musimy rozwiązać, bo co wystarczyło na VI ligę, wcale nie musi gwarantować sukcesów w V lidze. Dotyczy to samego sposobu prowadzenia gry, ale także spraw związanych z organizacją klubu. Dla mnie jako trenera problemem nie było wprowadzenie zespołu do wyższej ligi, bo nikt takiego warunku przede mną nie stawiał, ale przede wszystkim zmiana sposobu gry. Zgodnie z zasadą budowy drużyny od obrony, szczególny nacisk położyłem na skonsolidowanie tej formacji i na inicjowanie akcji ofensywnych właśnie przez defensorów. Gdy obserwowałem zespół jeszcze jako zawodnik Maniów, zauważyłem, że Watra gra w sposób typowo defensywny, z głęboko cofniętym stoperem. Wprowadziłem system gry czwórką obrońców w linii z założeniem skracania pola gry i włączania się ich do ataku. Myślę, że to się w jakimś sensie udało, bo często wygrywaliśmy, nie tracąc bramek. Innym generalnym dla mnie założeniem było wprowadzenie gry piłką, większą ilością podań. To zadanie na dłuższy czas, bo przezwyciężyć nawyki, jakie mają zawodnicy, szczególnie podhalańscy, nie jest łatwo. Dotychczas wyglądało to tak, że gracze raczej biegali z piłką niż nią grali, co jest łatwe do rozszyfrowania i traci się przy tym mnóstwo sił. Kolejnym ważnym problemem była skromna, żeby nie powiedzieć uboga, kadra. Bywało, że z powodu kontuzji czy kartek, a także innych okoliczności, graliśmy mecze nawet w 10-osobowym składzie. Wiele spotkań graliśmy "gołą jedenastką" zawodnikami z niedoleczonymi kontuzjami. Jeżeli chodzi o poszczególne formacje to bramkarz Rafał Bury grał nie tylko dobrze w bramce, ale w ustawieniu 4 obrońców spełniał rolę libero. Jestem najbardziej zadowolony z formacji obronnej. W pomocy brakuje nam typowego gracza defensywnego. Obaj środkowi pomocnicy Andrzej Rabiański i Jan Gałdyn posiadają przede wszystkim walory ofensywne. Ich sposób gry powodował, że często tworzyła się luka w środkowej strefie boiska. Z kolei w ataku brakowało typowego egzekutora. Zatem musimy popracować nad grą obronną napastników i pomocników oraz nad skutecznością w wykańczaniu akcji. Te problemy są konieczne do rozwiązania przed startem do nowego sezonu. Niezbędne będą wzmocnienia i uzupełnienia składu. Potrzebny jest drugi bramkarz, jeszcze jeden obrońca, konieczny defensywny pomocnik i jakaś konkurencja do ataku. To jest oczywiście w gestii zarządu, ale mam przyzwolenie, że jednego z graczy mogę ściągnąć z Krakowa. Za resztą rozglądamy się na Podhalu. Mam nadzieję, że po kontuzji do gry wrócą Jan Gałdyn i z zagranicy Rafał Kuchta. Białka Tatrzańska to w tej chwili jedna z najbardziej znanych i obleganych stacji narciarskich w Polsce. Z wpływów z tej stacji można zbudować solidną podstawę finansowa także dla piłki nożnej. - Klub jest sponsorowany przez stację narciarską Kotelnica Białczańska, to około 80 procent naszych wpływów, i z dotacji Urzędu Gminy - mówi prezes Andrzej Rabiański. - Niestety, na ten rok dotacja została nam obcięta o połowę. Czasami okazjonalnie otrzymujemy skromne nagrody od indywidualnych ofiarodawców. Zawodnicy mają status amatorów, grają bez kontraktów. Mają zwracane diety za treningi i mecze oraz skromne nagrody. Jedynym zatrudnionym w klubie jest trener Robert Ziętara. Pozostali działacze pracują na rzecz klubu społecznie. (ZK)

Artykuł udostępniony przez Dziennik Polski

 Polecamy


MEDISANA Świetlny Budzik z Radiem SAC
Cena: 379.00 zł brutto
Promocja:
165.00 zł brutto
 



MEDISANA Ultradźwiękowy Nawilżacz Powietrza Medibreeze
Cena: 299.00 zł brutto
Promocja:
219.00 zł brutto
 



MEDISANA Termometr FTC
Cena: 17.00 zł brutto
Promocja:
9.00 zł brutto
 



MEDISANA Poduszka RBO do masażu rolkowego
Cena: 434.99 zł brutto
Promocja:
229.00 zł brutto
 



MEDISANA Waga osobowa PSM z funkcjami analizy
Cena: 255.00 zł brutto
Promocja:
97.99 zł brutto
 


 

Oferta zawarta na stronie www.e-zakopane.info.pl nie jest ofertą handlową w myśl przepisów prawa handlowego. Ceny są cenami orientacyjnymi.

 

Copyright C 2005 e-Zakopane.info.pl