Zakopane Noclegi

  Noclegi
  Apartamenty
  Kwatery
  Pensjonaty
  Hotele
  Domki Letniskowe
  Ośrodki Wypoczynkowe
  Schroniska Młodzieżowe
  Schroniska Górskie
  O Zakopanem
  Historia
  Położenie
  TPN
  Ogłoszenia
  Urząd Miasta
  Przetargi
  Narty
  Wyciągi Narciarskie
  Szkoły Narciarskie
  Wypożyczalnie Sprzętu
  Przewodnik
  Apteki
  Banki
  Bankomaty
  Galerie
  Muzea
  Opieka Medyczna
  Policja
  Rozrywka i Gastronomia
  Stacje Paliw
  Ważne Telefony
  Okolice
  Białka Tatrzańska
  Bukowina Tatrzańska
  Kościelisko
  Poronin
  Bezpieczeństwo
  Zimowe Zagrożenia
  Wskazówki
  Warto Zabrać
  Pierwsza Pomoc
  Wzywanie Pomocy
  TOPR
  GOPR
  Galeria Zdjęć
  Galeria 1
  Galeria 2
  Galeria 3
  Galeria 4
  Meteorologia
  Wstęp
  Pogoda
  Groźby Natury
  Biometeorologia
  Serwisy Pogodowe

16 lipca 2007

Przełamał kryzys

Rozmowa z królem strzelców piłkarskiej podhalańskiej A klasy Łukaszem Ślusarkiem - To był bardzo udany sezon dla Łukasza Ślusarka. Z dorobkiem 22 goli został Pan w końcu królem strzelców podhalańskiej A klasy. Jest Pan zadowolony ze swojej postawy? - Zadowolony jestem, choć pozostaje pewien niedosyt, że nie udało się awansować z Szarotką do szóstej ligi. Co do swojej postawy, to mogę powiedzieć, że mogło być jeszcze lepiej, niestety w końcówce sezonu nabawiłem się kontuzji kostki. - Co było powodem słabszej postawy Szarotki w rundzie wiosennej? - Myślę, że nie przepracowana należycie przerwa zimowa. Wiadomo A klasa jest ligą w pełni amatorską i czasem trudno jest pogodzić pracę z treningami. To sprawiło, że na początku wiosny nie mogliśmy złapać rytmu. Takie drużyny jak Poroniec, Wierchy czy Lubań wykorzystały naszą słabszą postawę i uciekły nam. - Przez większość sezonu wydawało się, że nie zdoła Pan wywalczyć korony króla strzelców. Szczególnie końcówka rundy jesiennej i początek wiosennej nie były najlepsze. - Zgadza się. Odblokowałem się dopiero w starciu z Dunajcem Ostrowsko, w którym pięć razy wpisałem się na listę strzelców. Dla mnie jednak statystyki nie są najważniejsze. Chciałbym, żeby wreszcie w Nowym Targu była wyższa liga. - Czy te 5 bramek w meczu z Dunajcem to Pana rekord w karierze? - Nie. W zeszłym sezonie w starciu z Trzema Koronami trafiłem aż siedmiokrotnie do bramki rywala. W lidze juniorskiej z kolei parę razy udawało mi się strzelić w jednym meczu pięć lub sześć bramek. - Tak udany sezon zaowocował ofertami z innych klubów. Jako pierwsza zgłosiła się po Pana Sandecja Nowy Sącz. - Z propozycją gry w Sandecji zadzwonił do mnie szkoleniowiec Skawianina Skawa, który polecił mnie trenerom sądeckiej drużyny. Spytał, czy nie chciałbym spróbować swych sił w tym zespole. Zgodziłem się bez większego zastanowienia i pojechałem na trening. Wspólnie z dziesięcioma innymi testowanymi zawodnikami uczestniczyłem w zajęciach. Treningi były bardzo urozmaicone. Niestety, w sparingu już w pierwszej minucie pobytu na boisku odnowiła się kontuzja kostki. Teraz jestem w trackie leczenia. Czekają mnie dwa tygodnie rozłąki z piłką. Niestety, to też oznacza, że jak na razie z mojej gry w Sandecji nic nie wyjdzie. - Ma Pan już 22 lata. To chyba już ostatni moment, aby osiągnąć coś w futbolu. Wierzy Pan, że zagra jeszcze kiedyś w wyższej niż klasa A lidze? - Oczywiście, że wierzę. Jeżeli nie w innym klubie, to mam nadzieję, że w końcu z Szarotką osiągniemy w przyszłym sezonie długo oczekiwany cel, jakim jest awans do wyższej ligi. - Jak w ogóle zaczęła się Pana przygoda z piłką nożną? - Treningi rozpocząłem w wieku 10 lat w parafialnym klubie sportowym Halny, gdzie grałem pod okiem trenera Mirosława Bajerskiego. Po dwóch latach zapisałem się do Podhala Nowy Targ i w nim grałem we wszystkich młodzieżowych kategoriach. Potem związałem się z Szarotką. W międzyczasie zaliczyłem roczny występ w czwartoligowym wówczas Huraganie Waksmund. - Podczas gry w IV lidze był Pan wyróżniającym się zawodnikiem w barwach Huraganu. Czy wówczas pojawiły się jakieś oferty? Jak wspomina Pan grę w Huraganie. - To były bardzo fajny sezon. Mile wspominam występy w Huraganie. W drużynie panowała doskonała atmosfera. Dla mnie gra w czwartej lidze była dużym przeskokiem. Wcześniej bowiem występowałem w lidze juniorów. Z każdym spotkaniem czułem się pewniej. Szkoda, że to wszystko się rozpadło. Co do propozycji, to kiedyś mówiło się, że zainteresowani są mną działacze Ruchu Chorzów, ale do rozmów nigdy nie doszło. Także Lubań Maniowy złożył mi propozycję gry. - Ma Pan jakiś wzór piłkarza? - Każdy, kto gra w piłkę nożną, na kimś się wzoruje. Mnie osobiście podoba się gra Ronaldinho. Rozmawiał: MACIEJ ZUBEK

Artykuł udostępniony przez Dziennik Polski

 Polecamy


MEDISANA Świetlny Budzik z Radiem SAC
Cena: 379.00 zł brutto
Promocja:
165.00 zł brutto
 



MEDISANA Ultradźwiękowy Nawilżacz Powietrza Medibreeze
Cena: 299.00 zł brutto
Promocja:
219.00 zł brutto
 



MEDISANA Termometr FTC
Cena: 17.00 zł brutto
Promocja:
9.00 zł brutto
 



MEDISANA Poduszka RBO do masażu rolkowego
Cena: 434.99 zł brutto
Promocja:
229.00 zł brutto
 



MEDISANA Waga osobowa PSM z funkcjami analizy
Cena: 255.00 zł brutto
Promocja:
97.99 zł brutto
 


 

Oferta zawarta na stronie www.e-zakopane.info.pl nie jest ofertą handlową w myśl przepisów prawa handlowego. Ceny są cenami orientacyjnymi.

 

Copyright C 2005 e-Zakopane.info.pl