Zakopane Noclegi

  Noclegi
  Apartamenty
  Kwatery
  Pensjonaty
  Hotele
  Domki Letniskowe
  Ośrodki Wypoczynkowe
  Schroniska Młodzieżowe
  Schroniska Górskie
  O Zakopanem
  Historia
  Położenie
  TPN
  Ogłoszenia
  Urząd Miasta
  Przetargi
  Narty
  Wyciągi Narciarskie
  Szkoły Narciarskie
  Wypożyczalnie Sprzętu
  Przewodnik
  Apteki
  Banki
  Bankomaty
  Galerie
  Muzea
  Opieka Medyczna
  Policja
  Rozrywka i Gastronomia
  Stacje Paliw
  Ważne Telefony
  Okolice
  Białka Tatrzańska
  Bukowina Tatrzańska
  Kościelisko
  Poronin
  Bezpieczeństwo
  Zimowe Zagrożenia
  Wskazówki
  Warto Zabrać
  Pierwsza Pomoc
  Wzywanie Pomocy
  TOPR
  GOPR
  Galeria Zdjęć
  Galeria 1
  Galeria 2
  Galeria 3
  Galeria 4
  Meteorologia
  Wstęp
  Pogoda
  Groźby Natury
  Biometeorologia
  Serwisy Pogodowe

26 lipca 2007

Śladami polskiej ludności Derenku

Co roku w lipcu potomkowie polskich osadników przyjeżdżają do Derenku na odpust, upamiętniający istnienie tej polskiej wsi na Węgrzech. Na tegoroczne święto wybrali się Spiszacy m.in. z Czarnej Góry i Jurgowa oraz Podhalanie z Białki Tatrzańskiej. Derenk - polska wyspa osadnicza na Węgrzech - od dłuższego czasu interesuje językoznawców, etnografów i historyków, zarówno węgierskich, jak i polskich. Historia wsi jest ciekawa, wręcz intrygująca, o nie do końca pewnej genezie. Dwie najbardziej wiarygodne hipotezy mówią o osadnictwie sprzed blisko 300 lat - zgodnie z pierwszą, po przejściu epidemii cholery w 1711 r., w wyludnionej wsi węgierskiej Deren lub Deryn osiedlili się Polacy z rozbitych oddziałów powstania antyhabsburgskiego pod wodzą Franciszka II Rakoczego; według drugiej - osadników sprowadzili w 1717 r. książęta Esterhazyowie z Podhala i Spisza. Najbliższe osady znajdowały się kilka kilometrów od Derenku. To odosobnienie sprzyjało zachowaniu obrzędów, gwary i wiary przodków. Nie byłoby może w tym nic wielkiego, gdyby nie to, że mówimy o wsi, która już nie istnieje, ale to miejsce - określane często jako magiczne - dalej żyje w świadomości dawnych mieszkańców. W 1943 r., na polecenie Miklósa Horthyego wieś wysiedlono, a mieszkańcy za godziwą opłatę mogli przenieść się w dowolne miejsca Węgier, nabyć ziemię i założyć gospodarstwo. Najwięcej derenczan osiadło w miejscowościach: Martonyi, Sajószentpeter, Ládbesenyö, Szendröd, Szögliget, Emöd i w pożydowskim folwarku Istvánmajor (50 rodzin). Delegacja, udająca się na święto derenczan, zatrzymała się po drodze w Jabłonce u Tibora Rémiása, historyka z zawodu, który akurat przywiózł z drukarni ostatni tom swojego opracowania naukowego "Śladami polskich mieszkańców Derenku". To trzytomowe dzieło omawia wyniki badań kościelnych ksiąg zgonów, ślubów, chrztów i urodzin z lat 1724-1943. Zaskoczenie było tym większe, że uczestnicy delegacji znajdowali niewykluczone powiązania derenczan z miejscowościami na Spiszu i Podhalu. - Jestem niesamowicie zaskoczony faktem, że w większości przodkowie mieszkańców Derenku pochodzili z Białki Tatrzańskiej, a także z naszych miejscowości spiskich - mówi Jan Budz, prezes Związku Polskiego Spisza i główny organizator wyjazdu. - Coś dziwnego robi się w sercu, gdy w opracowaniu widzi się takie nazwiska jak Remiasze, Kusztwany, Gogole i inne. Etnograf Janusz Kamocki komentował na gorąco: - Można powiedzieć, że wielkim szczęściem dla Derenku i jego mieszkańców było to, że po kongresie w Trianon zostali na terenie węgierskim, a księgi kościelne zachowały się w parafii i zostały tak dokładnie opracowane. To dzieło wprost rewelacyjne, obejmuje 300 lat istnienia tej wsi. Główna "sprawczyni" wyjazdu pierwszej delegacji ze Spisza i Podhala Jadwiga Plucińska, która już od wielu lat drąży i bada temat Derenku, bardzo często spotykała się z wypowiedziami: "Skąd my jesteśmy?", "My sami nie wiemy, skąd my są", "My są tacy tu zagubieni"; z ukontentowaniem przyjęła więc wyniki badań dr. Rémiása, które potwierdziły migrację z Podhala i Spisza. - Chyba się udało, bośmy po latach badań spotkali się z dawnymi zaginionymi krewnymi i wreszcie dotarli do sedna - podsumowała z radością. Podczas odpustu odsłonięto obelisk z marmuru z węgiersko-polskim napisem: "Dla upamiętnienia polskiej wioski Derenk", który ufundowała Ambasada RP w Budapeszcie, Stowarzyszenie dla Zaginionych Węgierskich Wiosek oraz Ogólnokrajowy Samorząd Polski. Pod obeliskiem podali sobie ręce: Józef Remiasz z Białki Tatrzańskiej i Tibor Rémiás, potomek osadników z Derenku... Na cmentarzu - powoli restaurowanym - leciwi derenczanie z pietyzmem i miłością porządkowali groby swoich przodków. Z przeszłości pozostała ruina szkoły i fary. Szkoła powoli jest rekonstruowana, doczekała się nawet nowego dachu. Na miejscu zburzonego kościoła pw. św. apostołów Szymona i Judy Tadeusza stoi kaplica oraz krzyż, pod którym odbyła się uroczystość i msza polsko-węgierska, wygłoszono okolicznościowe przemówienia, a także poświęcono dar Jadwigi Plucińskiej i Janusza Kamockiego - namalowany na szkle przez artystę orawskiego Stanisława Wyrtla obraz, przedstawiający obu apostołów. - Derenk jest symbolem, że Polacy i Węgrzy tu się dobrze czują i myślę, że to jedna z tych okazji, która będzie dalej wielką przyjaźń podtrzymywała - powiedział podczas nabożeństwa ks. Leszek Kryże z Zakonu Towarzystwa Chrystusowego. Odśpiewana przez niego na koniec mszy pieśń "Boże, coś Polskę" nabrała w tym magicznym miejscu, w każdej swej zwrotce i refrenie, szczególnej wymowy. Tekst RYSZARD M. REMISZEWSKI

Artykuł udostępniony przez Dziennik Polski

 Polecamy


MEDISANA Świetlny Budzik z Radiem SAC
Cena: 379.00 zł brutto
Promocja:
165.00 zł brutto
 



MEDISANA Ultradźwiękowy Nawilżacz Powietrza Medibreeze
Cena: 299.00 zł brutto
Promocja:
219.00 zł brutto
 



MEDISANA Termometr FTC
Cena: 17.00 zł brutto
Promocja:
9.00 zł brutto
 



MEDISANA Poduszka RBO do masażu rolkowego
Cena: 434.99 zł brutto
Promocja:
229.00 zł brutto
 



MEDISANA Waga osobowa PSM z funkcjami analizy
Cena: 255.00 zł brutto
Promocja:
97.99 zł brutto
 


 

Oferta zawarta na stronie www.e-zakopane.info.pl nie jest ofertą handlową w myśl przepisów prawa handlowego. Ceny są cenami orientacyjnymi.

 

Copyright C 2005 e-Zakopane.info.pl